Wrobieni w „Finanse”

Witryna poszkodowanych przez Personal Finanse, Council Finance, EI Global (Enterprise Investment), EGFC lub E.G.F.C. SA (Europejską Grupę Finansową Council), Aurum Finance, kancelarię prawną Proculus i nie tylko.

Przestroga

UWAGA! Osuści działają dalej!

Zgodnie z historią opisaną na Faraon24.pl, grupa nie poddaje się i za wszelką cenę chce wydoić kasę przy użyciu tych osób, które jeszcze są w stanie cokolwiek spłacać. Brak jest innych informacji, w związku z tym można przypuszczać, iż celem są osoby, które już skorzystały z ich usług.

Dnia 5 lipca 2017 r. z numeru 733338587 zadzwonił do mnie człowiek, podający się za rzekomego pracownika Alior Banku, przedstawiający się jako Mariusz Szczygiel. Głos jednak był tak podobny do p. Adriana, że byłbym nawet w stanie stwierdzić, iż jestem przekonany że to ta sama osoba. Posiadał informację o moich kredytach i o tym, na kogo mają zostać przepisane. Na pytania sprawdzające skąd ma wszystkie te dane stwierdził, że pośrednik mimo pobrania ogromnych opłat (skąd ów człowiek miał wiedzieć o wysokości opłat pośrednictwa?) zadbał, by dane te zostały przekazane w rzetelny sposób do Związku Banków Polskich - oczywiście są to rzekomo wewnętrzne dane międzybankowe, do których po złożeniu wniosku nie miałbym dostępu. Składał wnioski w Alior Banku oraz Nest Banku, ponieważ - jak twierdził - w tym momencie Alior Bank posiada możliwość przepisania po dwóch miesiącach wszystkich moich zobowiązań na „M” w ramach kredytu partnerskiego. Będąc nauczony doświadczeniem, sprawdziłem te informacje w internecie i faktycznie Alior Bank posiada ofertę kredytów partnerskich. Jeśli natomiast chodzi o Nest Bank, stwierdził, iż bank ten za kilka miesięcy będzie przejęty przez Alior nawet w sytuacji, jeżeli nie oferują możliwości takiego przepisania obecnie. Podczas weryfikacji obu wniosków miałem podawać podyktowane informacje, co dodatkowo wzbudzało moje podejrzenia: jakim cudem pracownik dzwoniący z centrali banku w Warszawie (podczas zadawania mu pytań kim jest i kogo reprezentuje tak się przedstawiał) potrzebuje weryfikacji wniosków przez faktycznych przedstawicieli banku, dzwoniących z oficjalnych infolinii? Na całe szczęście udało się uniknąć konsolidacji kredytów dzięki czujnym pracownikom infolinii obu banków, którzy natychmiast wychwycili, że pewne dane się nie zgadzają. Podejrzenie wzbudził we mnie również fakt, iż nie mogłem mieć dostępu ani wglądu do formularzy informacyjnych tych umów oraz, iż umowa miała być spisywana w domu przez kogoś, kto specjalnie w tym celu mnie odwiedzi.

W obu przypadkach (Nest oraz Alior) umowa miała być spisywana z Katarzyną Dytfeld. Po gruntownej analizie danych dostępnych w Centrum Ewidencji i Działalności Gospodarczej okazuje się, że jej działalność została zawieszona dnia 30. czerwca mimo, iż widnieje na liście "Przedsiębiorcy wykonujący czynności na rzecz Alior Bank".

Warto podkreślić, iż ów człowiek przedstawiający się za Mariusza, wobec niewygodnych pytań zarzekał się, że jest pracownikiem centrali Alior Banku w Warszawie i gdy o to zapytałem powiedział, iż jego tożsamość mogę zweryfikować dzwoniąc na infolinię tegoż banku. Wobec tego dnia 20. lipca zadzwoniłem na infolinię Alior Banku zweryfikować rzekomego pracownika i okazało się, że nikt z pracowników i konsultantów nic nie wie na temat numeru, z którego człowiek podający się za p. Mariusza dzwonił ani nie zna jego imienia i nazwiska. Zapewniono, że osoba kompetentna z banku oddzwoni do mnie, gdy zweryfikują te informacje, jednak do dnia składania wniosku nic takiego nie nastąpiło. Ostatnie wydarzenia jasno sugerują, iż grupa nadal funkcjonuje; zmieniła jedynie sposób oszukiwania ludzi i naciągania ich na kolejne kredyty. Ludzi, którzy i tak nie są w stanie już spłacać obecnych.

Wobec tego nasze dane są nadal przetwarzane; musimy więc zachować wszelkie możliwe środki ostrożności. Przede wsystkim weryfikujmy każdą informacje i bądźmy podejrzliwi i czujni. Na przykład jeśli chodzi o pracowników banku to:

Pracownicy ci mogą udawać, że prejmują się naszą sytuacją i chcą nam pomóc, nie możemy w takiej sytuacji dać się na to złapać. Musimy być też czujni na to, że pracownik banku zawsze wypełnia wniosek w swoim imieniu i nie prosi o żadną dodatkową weryfikację.

Inne podejrzane działania

Mogą dzwonić lub pisać smsy różne numery, obiecując "gruszki na wierzbie":